Meble Batman i spółka – handmade komoda – DIY

meble batman

Pewnego słonecznego dnia zadzwonił do mnie on – Batnam we własnej osobie. Po ostatnim melanżu bałem się, że więcej się nie odezwie. Popiliśmy trochę siejąc popłoch w Gotham, obijając się od knajpy do knajpy. Gdy atmosfera sięgnęła zenitu zwierzył mi się, że zmaga się z ogromnym problemem dotyczącym designu jaskini, w której spędza sporo czasu. Wyznał niemal płacząc, że drukarka wylała tusz na jego ulubioną komodę z Ikei (kolekcja Meble Batman), w której przechowuje starannie wyprasowane bat-majtasy. Otarłem mu łzy lawendową chusteczką, poklepałem po ramieniu i pocieszająco zobligowałem się do jej reanimacji. Mimo gigantycznego kaca i dziur w pamięci doskonale zapamiętał moją deklarację.

Gdy alkomat wykazał wreszcie zero, nieco brawurowo podjechał Batmobilem i dostarczył mebel, który postanowiłem wielkodusznie odrestaurować. Wzbudził niemałe poruszenie na osiedlowej uliczce, głównie dlatego, że przytrzasnął pelerynę zamykając drzwi swego lśniącego pojazdu. Pośmieszkowaliśmy z sąsiadem podnosząc go z chodnika i udaliśmy się do mieszkania celem ustalenia szczegółów wspomnianej renowacji. Wypiliśmy kawę, zjedliśmy ciastko i każdy z nas ruszył w swoją stronę. On ratować Świat, ja ratować komodę.

meble batman

Na szczęście przywiózł również kilka komiksów, farby i pędzle, dzięki czemu mogłem ruszyć z kopyta. Uznałem, że ramę mebla pokryję czernią, dzięki czemu nie będzie widać brudu w osmolonej jaskini. By drewno wyglądało efektownie niezbędne okazało się trzykrotne nakładanie farby. Środkowa szuflada nie bez powodu jest żółta. Po ciężkiej nocy zmagań z groźnymi bandytami, Pan Nietoperz będzie z łatwością sięgał po żółte majtochy. Górna i dolna szuflada to odzwierciedlenie przygód jego właściciela. Musicie wiedzieć, że Bruce popadł już w lekkie samouwielbienie i kocha patrzeć na swą podobiznę w obcisłym czarnym stroju.

Meble Batman – czyżby nowa kolekcja w Ikea?

Po starannym wycięciu fragmentów komiksu, najlepiej użyć kleju zwanego Mod Podge. Smarujecie powierzchnię mebla, smarujecie komiks, nakładacie i znów smarujecie. Wybrałem opcję z połyskiem by całość efektownie się mieniła. Dzięki temu powoli uzyskujemy nową linię meblarską, dostępną zapewne kiedyś w Ikei – Meble Batman.

meble batman

Najtrudniejszy elementem okazały się uchwyty. By godnie dopełniały całości musiały nabrać niepowtarzalnego kształtu. Nie miałem wątpliwości – logo Batmana. Wycięcie go wyrzynarką do łatwych zadań nie należało, ale tu z pomocą przyszła wprawna ręka Szwagra. Wyszło dokładnie tak jak sobie to wyobraziłem, ale pozostał jeszcze szlif papierem ściernym i majzgnięcie całości na czarno. Kontrast, który jawi się szczególnie na tle środkowej szuflady jest boski.

Nie byłbym sobą, gdybym nie dorzucił czegoś jeszcze. Górną część postanowiłem naznaczyć żółtymi logówkami. Teraz będzie pięknie, teraz będzie idealnie. Muszę się Wam przyznać, że mebel spodobał mi się tak bardzo, że do dziś stoi w moim przedpokoju. Musiałem przestać odbierać telefon od Batmana. Wydzwania, pisze, wygraża się bym oddał mu ukochaną komodę na majtochy. Uznałem jednak, że w jaskini się zmarnuje…

meble batman

meble batman

meble batman

meble batman

Sprawdź inne moje pomysły na stworzenie czegoś oryginalnego TUTAJ.