Transmiter fm bluetooth – magia technologii w starym aucie

transmiter fm bluetooth

Transmiter fm bluetooth – upgrade auta

Jako posiadacz auta z 2004 roku wielokrotnie zastanawiałem się w jaki sposób udoskonalić pojazd by móc korzystać w pełni z udogodnień jakie proponuje dzisiejsza technika. Bardzo brakowało mi słuchania muzyki z telefonu na głośnikach samochodowych. Ponadto zależało mi na swego rodzaju stacji multimedialnej, dzięki której mógłbym jednocześnie korzystać z nawigacji i słuchać muzyki z telefonu. Z odsieczą przyszedł transmiter fm bluetooth. Niby żadne odkrycie, ale odpowiednie urządzenie i aplikacje mogą sprawić, że czas spędzony w aucie stanie się znacznie przyjemniejszy. Testowałem kilka sprzętów tego typu i gdy już miałem się poddać natrafiłem na Xiaomi Roidmi 3S. Niepozorny „bolec” za około 60 złociszy stał się niezbędnym towarzyszem każdej samochodowej wyprawy.

transmiter fm bluetooth

JAK TO DZIAŁA?

Montaż to kompletny banał. Wkładamy transmiter fm bluetooth do gniazda zapalniczki i instalujemy dedykowaną aplikację w telefonie (korzystam z Androida, ale na iOS jest tak samo). Sama aplikacja (ROIDMI) szału nie robi, sprawia wrażenie nie do końca dopracowanej, ale raz ustawiona spełnia swoją funkcję i możemy w przyszłości o niej zapomnieć. Przydaje się ona do dwóch rzeczy. Po pierwsze ustawiamy w niej częstotliwość, taką samą jak na panelu swojego radia, co zapobiega zakłóceniom. Druga funkcja, dla estetów, pozwala zmienić kolor podświetlenia gniazd USB, dzięki czemu cały panel samochodowy posiada jednakową barwę podświetleń. Może nieznaczący szczegół, ale urządzenie jakby wtapia się w fabryczne wyposażenie auta. Wspomniane gniazda USB pozwalają dodatkowo na jednoczesne ładowanie np. dwóch telefonów. Czas ładowania telefonu w stanie czuwania wynosi 22% w ciągu 30minut (Galaxy S7Edge).

Roidmi 3S posiada wtyczkę która pasuje do wszystkich gniazd zapalniczki (w odróżnieniu do modelu wcześniejszego). Dźwięk jest bardzo czysty, mam wrażanie, że fale radiowe są zagłuszane by móc uzyskać najwyższa jakość dźwięku.

transmiter fm bluetooth

PEŁNA FUNKCJONALNOŚĆ

Z moich spostrzeżeń najlepiej spisuje się jednoczesne stosowanie dwóch aplikacji – Spotify do odtwarzania muzyki, a jako nawigacja Waze. Jedną i druga możemy ze sobą powiązać, dzięki czemu możliwe jest sterowanie ustawieniami muzyki z poziomu nawigacji. Komunikaty głosowe z nawigacji są również odtwarzane w głośnikach samochodu. Następuje lekkie przyciszenie muzyki i otrzymujemy sygnał np. o konieczności skrętu. Waze po kilku dniach testowania uważam, za jedną z fajniejszych darmowych nawigacji, która stanowić może doskonałą alternatywę dla Janosika. Użytkownicy również informują się wzajemnie o utrudnieniach w ruchu, korkach, czy kontrolach policyjnych. Wydaje mi się, ze w Waze zgłaszanie drogowych rewelacji jest znacznie szybsze i prostsze.



SYNCHRONIZACJA

Przy każdej rozpoczętej podróży, wystarczy wsunąć transmiter fm bluetooth do gniazda zapalniczki i usłyszymy sygnał dźwiękowy informujący o zsynchronizowaniu się urządzenia z telefonem. Po uruchomieniu aplikacji Spotify od razu odtwarzana jest muzyka.
Jedynym minusem jaki przy powyższym rozwiązaniu się pojawia to zestaw głośnomówiący, którego nie ma. O nadchodzącym połączeniu zostajemy poinformowaniu przez głośniki samochodowe, ale przez jeden rodzaj dzwonka (przypominający fabryczny sygnał Iphone). Odbierając należy przyłożyć telefon do ucha by prowadzić rozmowę. Po zakończeniu połączenia wszystko wraca do pierwotnych ustawień i muzyka oraz nawigacja kontynuuje swoją prace powiązaną z Roidmi.

Myślę, że w tej cenie nie ma lepszej alternatywy i z czystym sercem mogę polecić każdemu.

Zobacz jakie gadżety zrobisz samodzielnie – TUTAJ.